Edukacja spersonalizowana i zróżnicowana

     Od kilkudziesięciu lat w naszych szkołach niepodzielnie panuje koedukacja. Jakiekolwiek polemiki wydają się atakiem na coś cennego, co zostało wywalczone dla dobra naszych dzieci. Należy jednak pamiętać, że wprowadzenie tej formuły organizacyjnej do szkół było skutkiem nacisków ideologicznych i nie było poprzedzone gruntownymi badaniami efektywności  takiego rozwiązania. 

Praktyka edukacji zróżnicowanej w Polsce 

     Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko oddzielnemu kształceniu osób różnej płci jest ten, który ukazuje takie szkoły jako miejsca wypaczenia aktualnych i  późniejszych relacji damsko-męskich.  Ten argument wystarcza, aby bez walki „zgodzić się” na koedukację. Jednak, wiemy skądinąd, że „model koedukacyjny sam w sobie nie niweluje trudności związanych z relacjami osób różnej płci”, natomiast „(…) coraz liczniejsze badania, zarówno teoretyczne, jak i empiryczne, stają w opozycji do tego, co wydaje się na pierwszy rzut oka oczywiste. Popierają edukację zróżnicowaną jako umożliwiającą kształtowanie harmonijnych relacji społecznych. Rozdzielenie osób różnej płci, we wszystkich, bądź tylko w niektórych klasach, staje się powoli jednym z najskuteczniejszych środków zmniejszających przemoc oraz budujących atmosferę sprzyjającą przekazywaniu wiedzy i pozytywnych nawyków społecznych” (Vidal s. 85).  

     Pogląd, że takie samo traktowanie chłopców i dziewcząt to najlepszy sposób na likwidowanie stereotypów płci, można zakwestionować: „przeprowadzono badania, według których edukacja zróżnicowana skuteczniej niż koedukacja zwalcza utrwalanie się stereotypów płciowych dochodząc do głównego źródła problemu. Oznacza to, iż jednym z założeń edukacji zróżnicowanej jest przekonanie, że nie można ignorować różnic, jeżeli chce się osiągnąć pełną równość płci. Chłopcy i dziewczęta w różny sposób uczą się określonych przedmiotów, mają odmienne zainteresowania i inaczej reagują na różnorodne bodźce”(tamże). 

     W nowoczesnym modelu kształcenia zróżnicowanego oddzielenie osób różnej płci nie jest jednak celem samym w sobie. Jest to tylko pewien aspekt realnej personalizacji procesów edukacyjnych. Personalizacja polega na rozpoznaniu i pełnym wykorzystaniu potencjału rozwojowego młodych ludzi. Rozpoznanie pociąga za sobą konieczność świadomego zróżnicowania sposobu funkcjonowania szkół i dostosowanie go do odmiennych potrzeb chłopców i dziewcząt.

     Od kilku lat w naszym kraju działają szkoły, które zajmują się personalizacją relacji edukacyjnych – to szkoły Stowarzyszenia STERNIK. Fundamentalnym aspektem działalności tych szkół jest współpraca z rodziną dziecka. Każda rodzina posiada swojego opiekuna. Opiekun rodziny (tutor) to osoba, która wie o uczniu prawie wszystko i regularnie spotyka się z jego rodzicami, aby porozmawiać o realizacji indywidualnego programu wychowawczego, który oczywiście jest przygotowywany w pełnej współpracy z rodzicami. Istotnym elementem programu jest całoroczna praca nad nawykami (porządek, hojność, wdzięczność, sprawiedliwość, solidarność, szczerość, radość, przyjaźń).

    Rola nauczyciela w projekcie nie jest ograniczona do prezentowania wysokich kompetencji merytorycznych. To kim jest jako człowiek ma bardzo istotny wpływ na uczniów, wobec tego „nauczyciel ma obowiązek pracować nad swoim charakterem”, ponieważ „kształtowanie silnej woli, to obok kształtowania rozumu najważniejsze zadanie szkoły”.

     Warszawskie szkoły Stowarzyszenia STERNIK rozpoczęły działalność w roku 2004. We wrześniu 2011 roku lekcje w szkołach dla dziewcząt i chłopców rozpoczęły się także w Krakowie, Poznaniu, Szczecinie i po zachodniej stronie Warszawy.

Stanisław Kowal, pedagog

 

Edukacja naszych dzieci

     W filozofii Karola Wojtyły pojawia się bardzo często pojęcie daru. Nasze dzieci, kiedy przychodzą na świat są darem dla nas -  zapewniamy im opiekę, staramy się wychować je jak najlepiej, by mogły stać się darem dla innych. Chcemy, aby odniosły sukces w życiu - spełniły się w roli mężów, żon, ojców i matek, zaznały miłości i same nią obdarzały innych. Pragniemy wychować ludzi szlachetnych, służących Bogu i ludziom. Mądrych, zaradnych, odpowiedzialnych, którzy stworzą szczęśliwą rodzinę i będą uczciwie pracować. Czy takie marzenia można zrealizować w dzisiejszym świecie, w czasach relatywizmu i liberalizmu, w którym podważa się fundamentalne prawdy o osobie ludzkiej? 

     Zadając sobie te pytania warto poznać założenia i praktykę edukacji spersonalizowanej i zróżnicowanej. Edukacja spersonalizowana i zróżnicowana to model edukacji, który wywodzi się z Hiszpanii (Institucio Familiar d'Educacio w Barcelonie) i sprawdza się w ponad 500 szkołach w 38 krajach już od ponad 50 lat. Model edukacji spersonalizowanej zakłada prymat wychowania nad nauką. Edukacja spersonalizowana kładzie nacisk na wszechstronny rozwój dziecka jako osoby - w aspekcie emocjonalnym, duchowym, intelektualnym, fizycznym i wolitywnym (wychowanie woli). Wszystkie te aspekty są jednakowo istotne.

Dobry klimat wychowawczy

     Już w starożytności zauważono, że wychowanie powinno człowieka usprawnić i podnosić na wyższy poziom człowieczeństwa. Wielki wpływ na młodego człowieka wywiera środowisko wychowawcze, w którym dorasta. Środowisko to tworzą na początku rodzice i najbliższa rodzina, później nauczyciele szkolni (i przedszkolni) oraz rówieśnicy. Rodzice jako pierwsi wychowawcy, w specyficzny i trwały sposób oddziałują na dziecko. Ważny jest klimat emocjonalny oraz tradycje i zwyczaje domu rodzinnego. Pierwsze lata życia są niezwykle ważne dla formującej się wizji świata. W pewnym okresie życia dziecka ważnym miejscem staje się szkoła. Jest to środowisko, w którym dziecko poddane jest wpływom wielu różnych czynników. Już sam fakt, że współczesna edukacja odbywa się w szkołach - molochach, skupiających niekiedy kilkaset dzieci, świadczy o tym, jak trudno w takich warunkach planować, a później śledzić rozwój każdego z uczniów. Przy tak dużej liczbie młodzieży należałoby zaprowadzić szczególną dyscyplin